Zbiory

O tym by szukać skamieniałości w osadach skalnych wie prawie każdy, ale o tym, że można je znaleźć w bursztynie (nawet w tym znajdowanym na plaży) wie już niewiele osób. Inkluzja to po prostu skamieniałość zachowana w kopalnej żywicy, a jej wiek określany jest na podstawie bursztynu, w jakim jest zachowana. Najstarsza żywica kopalna ma 230 milionów lat, najmłodsze datowane są na ok. 5 milionów lat.

Inkluzja najczęściej kojarzy się ze zwierzęciem lub rośliną zamkniętymi w bryłce bursztynu, jednak nie zawsze takie skojarzenie jest poprawne. Inkluzja to coś co znajduje się wewnątrz bursztynu, może to być roślina, zwierzę, organiczne szczątki ale również kropla wody, piryt, po prostu wszystko, co kiedyś, miliony lat temu mogło wpaść do płynnej żywicy. Mogą to być również pęcherzyki powietrza, które zamknęły się w żywicy w trakcie jej twardnienia. Tak więc inkluzja to wszystko, co w sposób naturalny, uwięziło się w płynnej żywicy. Możemy je podzielić na inkluzje organiczne i inkluzje nieorganiczne. Do tych pierwszych należą zwierzęta, rośliny oraz ich szczątki, które dla paleontologów stanowią cenny materiał badawczy. Badając inkluzje z bursztynu bałtyckiego poznajemy świat roślin i zwierząt sprzed ok. 40 milionów lat.

Żywica płynąca z drzew była pułapką, która działała jak lep, lawa, kropla i kałuża (w Szadziewski i Sontag 2001), co pozwoliło uwięzić tysiące zwierząt o różnej aktywności motorycznej i z różnych środowisk.
Zwierzęta lub rośliny by zatopić się w żywicy musiały być nieznacznej wielkości, być mieszkańcem lub przynajmniej odwiedzać bursztynowy las i mieć możliwość kontaktu z lepką żywicą. Musiały również w tej żywicy pozostać - nie uciec z niej, nie zostać zjedzonym, nie zgnić, nie wykruszyć się. W późniejszych etapach taki wrostek zatopiony w półpłynnej żywicy musiał przetrwać proces fosylizacji (procesy chemiczne jak i fizyczne zachodzące podczas twardnienia żywicy) a także nie zniszczyć się podczas transportu lekko utwardzonej żywicy a później podczas transportu bursztynu. To jeszcze nie wszystko, bryłka właśnie z tą inkluzją musiała zostać wydobyta, trafić do zakładu jubilerskiego a zwierzę czy roślina być zauważone w czasie obróbki. Nic więc dziwnego, że w pracowniach bursztynniczych bryłki z inkluzją stanowią zaledwie niewielki odsetek bursztynów. Jednak przeglądając w dużym powiększeniu bryłki bursztynu o strukturze warstwowej (tzw. sklejkę) okazuje się, że prawie 70% bryłek zawiera inkluzje organiczne. W większości są to niewielkich rozmiarów bezkręgowce, a wśród nich dominują owady i pajęczaki. Inkluzje roślinne to najczęściej niewielkich rozmiarów włoski gwiaździste. Większe fragmenty roślin, takie jak gałązki, liście czy kwiaty należą do rzadkich inkluzji.